DARMOWA DOSTAWA DO DOMU PRZY ZAMÓWIENIACH POWYŻEJ 299 PLN.

Szukaj produktów

CIĄŻA W CZASACH KORONAWIRUSA

Gosia, 14 listopad 2020
CIĄŻA W CZASACH KORONAWIRUSA

W dobie pandemii kobiety, które spodziewają się dziecka, przeżywają dodatkowy stres. zastanawiają się, jak uniknąć zagrożenia, dbać o siebie, aby urodzić zdrowego noworodka. Rozmawiamy o tym ze znanym ginekologiem położnikiem dr. n. med. Jackiem Tulimowskim.

Czy kobiety w ciąży są bardziej zagrożone konsekwencjami zakażenia koronawirusem?

Dr JACEK TULIMOWSKI: W informatorze The RCOG Coronavirus (COVID-19) infection and pregnancy 16/03/2020, podano, że kobiety w ciąży nie wydają się bardziej podatne na konsekwencje zakażenia COVID-19 niż reszta społeczeństwa. W brytyjskim piśmie naukowym „The BMJ” ukazała się niedawno publikacja, w której autorzy dowodzą, że panie spodziewające się dziecka rzadziej mają gorączkę czy problemy z oddychaniem, choć jedna na dziesięć wymaga hospitalizacji. Wnioski te zostały wyciągnięte po przeanalizowaniu badań z całego świata, które objęły ponad 13 tys. ciężarnych. Lekarze zalecają też, aby zwrócić szczególną uwagę na choroby towarzyszące u przyszłych mam. Dodatkowe schorzenia mogą bowiem zwiększać ryzyko infekcji COVID-19 oraz powodować cięższy przebieg choroby, podobnie jak u reszty społeczeństwa. Kobiety w ciąży z racji swojego stanu mogą należeć do grupy podwyższonego ryzyka, jednak nie ma dowodów medycznych, że zarażają się częściej niż inni.

Czy matka może przekazać wirusa dziecku w okresie prenatalnym?

Tak, choć dzieje się to bardzo rzadko. Na całym świecie odnotowano zaledwie 10 takich przypadków, przy czym jest to stan z końca lipca. Jednak gdy dojdzie do takiego zarażenia, powikłania mogą być bardzo groźne. Jako przykład może posłużyć opisywany przez portugalskie media przypadek narodzin pierwszego dziecka zarażonego koronawirusem. Dziecko przyszło na świat w 34. tygodniu ciąży. Okazało się, że w okresie prenatalnym zostało zarażone patogenem i to właśnie było przyczyną jego przedwczesnych narodzin. Dziecko miało ciężkie objawy COVID-19, m.in. zapalenie płuc i problemy z oddychaniem. Niestety zmarło. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci był COVID-19. Lekarze ze szpitala Amadora-Sintra potwierdzili, że matka niemowlęcia była zakażona wirusem SARS-CoV-2, ale nie występowały u niej objawy typowe dla tej choroby, takie jak kaszel czy gorączka. Tak jak u większości chorych ciężarnych.

Jakie są kliniczne objawy infekcji u kobiet spodziewających się dziecka?

Przede wszystkim obserwuje się podwyższenie ciepłoty ciała, rzadziej kaszel czy bóle mięśniowe. Może pojawić się też ogólne złe samopoczucie i bóle gardła. Przeprowadzone w Pekinie badania krwi pokazały, że u ciężarnych zaobserwowano leukopenię poniżej 1000 leukocytów, rzadziej – podwyższenie poziomu aminotransferaz w surowicy krwi. U żadnej z obserwowanych kobiet nie rozwinęły się kliniczne objawy ciężkiego zapalenia płuc (w przeciwieństwie do doświadczeń podczas epidemii SARS), a stan kliniczny ciężarnych i rodzących był zbliżony do stanu klinicznego kobiet nieciężarnych w tym samym wieku, chorych na COVID-19. W diagnostyce zastosowano: badania laboratoryjne, pobranie wymazów z gardła oraz badania CT płuc.

Jak odbywają się porody w przypadku zakażenia matki?

Wszystkie porody w wypadku stwierdzenia COVID-19 u kobiety odbywają się przez cięcie cesarskie, a stan większości noworodków po porodzie był zadowalający. Wszystkie urodzone dzieci są oceniane w skali Apgar i większość z nich zdobywa maksymalną liczbę punktów. Badania płynu owodniowego, krwi pępowinowej, wymazów z gardła u przeważającej większości z nich nie wykazują obecności koronawirusa. Brak transmisji wirusa potwierdzany jest w pierwszych obserwacjach na podstawie analizy wymazów z nosogardła pobranego u noworodków, w dalszej kolejności badaniom poddaje się: krew pępowinową i płyn owodniowy. W tych nielicznych, jak do tej pory, wypadkach okazywało się, że źródłem zakażenia dziecka przez chorą matkę jest łożysko i krew pępowinowa.

Czy matka może zarazić dziecko podczas karmienia?

W mleku mam nie stwierdzono wirusa, który mógłby zakazić dziecko. Badanie, opublikowane 19 sierpnia 2020 r. na łamach „JAMA Network Open”, zostało przeprowadzone przez naukowców z UniYersity of California San Diego School of Medicine i UniYersity of California w Los Angeles. Chociaż jedna próbka mleka na 64 pobrane dała wynik pozytywny na wirusowe RNA, kolejne testy wykazały, że wirus nie był w stanie replikować, a tym samym nie mógł spowodować infekcji u niemowlęcia karmionego piersią. Istotne jest jednak, że nawet jeśli transmisja COVID-19 nie zachodzi poprzez mleko karmiącej, to nadal głównym zagrożeniem dla dziecka jest bliski kontakt z zakażoną koronawirusem matką. Zwłaszcza że choroba w większości przypadków rozprzestrzenia się drogą kropelkową, poprzez kontakt z wydzielinami z nosa i jamy ustnej, w tym z kropelkami śliny uwalnianej z ust podczas mówienia, wydychania powietrza, kaszlu i kichania. Nasuwa się więc wniosek, że u kobiet zakażonych COVID-19 powinno się rozważyć korzyści i ryzyko infekcji noworodka wynikające z podjęcia karmienia piersią, ewentualnie wprowadzić karmienie sztuczne. Niedopuszczalne jest, by w obecnych pandemicznych warunkach, matka oblizywała dziecku smoczek czy na spacerze zmieniała mu pieluchy, nie dezynfekując uprzednio rąk.

Jak można podsumować obserwacje lekarzy na całym świecie?

W przypadku ciężarnych zarażonych COVID-19 zaleca się izolację dziecka od zainfekowanej matki, a także niekarmienie piersią. Noworodki matek z koronawirusem powinny być zatrzymane na oddziale neonatologicznym w warunkach izolacji od innych dzieci przez co najmniej 14 dni, choć jest to zbyt krótki okres obserwacji, aby ocenić długofalowe następstwa kliniczne u dzieci urodzonych przez matki COVID-19 dodatnie. Centers for Disease Control and Prevention (CDC to agencja rządowa Stanów =jednoczonych wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej) zaleca, by kobiety, u których w ciąży wykryto zakażenie koronawirusem i urodziły dziecko, były oddzielone od noworodków, dopóki klinicznie nie zostanie potwierdzone, że już nie zarażają. Jakie mogą być powikłania COVID-19 w ciąży? Choć ciężarne nie zarażają się koronawirusem częściej niż inne osoby, zdarza się, że powikłania są poważne. Infekcja wirusem COVID-19, która rozwinie się u ciężarnej, wiąże się m.in. z wysoką gorączką i może doprowadzić do: poronienia, porodu przedwczesnego, niskiej masy urodzeniowej płodu, zespołu DIC (zespół zakrzepowo-krwotoczny, np. w wyniku odklejenia się łożyska), niewydolności nerek, pojawienia się obustronnego zapalenia płuc zarówno u ciężarnej, jak i u płodu. Wysoka gorączka towarzysząca zakażeniu COVID-19 podczas pierwszego trymestru ciąży może zwiększać ryzyko wystąpienia wad wrodzonych dziecka.

Z którym trymestrem ciąży wiąże się mniejsze ryzyko powikłań?

Na każdym etapie ciąży COVID-19 może być niebezpieczny zarówno dla płodu, jak i ciężarnej. Ze wstępnej analizy wynika, że najlepszym zaleceniem jest, aby do końca epidemii ciężarne podczas wychodzenia z domu zakrywały usta i nos oraz dezynfekowały jak najczęściej ręce. Mimo że nie ma obecnie danych dotyczących większej podatności kobiet w ciąży na zachorowanie na COVID-19, należy uwzględnić, że zmiany zachodzące w trakcie ciąży w układzie odpornościowym mogą jednak wpływać na większą podatność układu oddechowego na zakażenia COVID-19. Dlatego u ciężarnych dopuszcza się pojawienie się większego ryzyka choroby o ciężkim przebiegu w porównaniu z grupą nieciężarnych. Zależność tę zaobserwowano na razie tylko u pacjentek z infekcjami SARS i M(RS, ale nie można wykluczyć, że będzie też dotyczyć COVID-19.

Dr n. med. Jacek Tulimowski, ginekolog-położnik-ultrasonolog (www.tulimowskisterlinska.pl; www.tulimowski.pl) Przez wiele lat związany z Kliniką Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Centrum Onkologii w Warszawie. Obecnie pracuje w gabinetach „Tulimowski & Sterlińska”. Redaktor naczelny pisma „Nowy Gabinet Ginekologiczny” i twórca „ Dr Tulimowski Press Workshops”.

JAK UNIKNĄĆ ZAKAŻENIA COVID-19?

NIE POWINNO SIĘ • przebywać w miejscach nasilonego występowania choroby, • kontaktować się z osobami zarażonymi, • kontaktować się z osobami z objawami infekcji górnych dróg oddechowych, takimi jak: kaszel, gorączka, katar, kichanie.

NALEŻY • zachować odpowiedni dystans minimum 1-1,5 m od osób zarówno zdrowych, jak i z objawami infekcji górnych dróg oddechowych, • unikać dużych skupisk ludzkich, • przestrzegać zasad higieny: regularnie i dokładnie myć ręce, odkażać je za pomocą przeznaczonego do tego płynu. Zalecane są środki zawierające 62-71 proc. etanolu, 0,5 proc. nadtlenku wodoru lub 0,1 proc. podchlorynu sodu. Nie używajmy 95 proc. spirytusu! Tworzy na powierzchni wirusa „osłonkę” i nie niszczy go. • unikać dotykania dłońmi twarzy, oczu, nosa, ust, • w przypadku kaszlu, kichania usta i nos zakryć chusteczką, • w uzasadnionych przypadkach (przebywanie w sklepie, aptece) założyć specjalną maseczkę ochronną z oznakowaniem FFP2, FFP3 (nie chirurgiczną), • w domu odkażać blaty, klamki, poręcze, telefony komórkowe, klawiatury komputerów, piloty do telewizorów, • przed spuszczeniem wody w toalecie zamykać deskę klozetową, • w sklepie czy centrum handlowym robić zakupy w rękawiczkach, starać się płacić bezdotykowo kartą.

Autor: Agata Then. Materiał udostępniony dzięki uprzejmości redakcji Claudia Poradnik Przyszłej Mamy (4_20). Magazyn dostępna w sieci salonów Empik i na empik.com